Posted in on February 5th, 2010 by |

Grzech i spowiedź to bez
wątpienia największe skarby Kościoła. Zawłaszczył on sobie jeszcze przed Soborem
laterańskim monopol na rozgrzeszanie, czyli torowanie drogi do nieba; przedtem
była to spowiedź publiczna. Nie dawała ona jednak Kościołowi takich korzyści,
jakie daje spowiedź na ucho. Wierny, regularnie terroryzowany lękiem przed
piekielnymi mękami przez całą wieczność (gdzie tu miejsce na Nieskończone
Miłosierdzie?), musi co jakiś czas poddać się poniżającej go spowiedzi, a
następnie pokucie. Zostanie nagrodzony za tę spowiedź poczuciem bliskości
zbawienia i kawałkiem opłatka na języku.